Gdzie kupić OC na rower?


OC na rower

 

Ubezpieczenie OC na rower

 

Opiszę wam sytuację którą miałem ostatnio w biurze. Pojawił się u mnie klient który przyjechał na rowerze.

Klient: Mogę go wprowadzić do środka? – zapytał. Boję się, że ukradną rower jak zostawię go na ulicy przed wejściem.

Ja: Bardzo proszę – odpowiedziałem uprzejmym tonem.

Klient przyszedł, a w zasadzie przyjechał opłacić OC. Za auto, a nie rower.  Korzystając z okazji zaproponowałem ubezpieczenie mieszkania, ale Klient nie chciał nawet o tym słyszeć!

Klient: Od lat mam mieszkanie i nigdy nic się nie stało – stwierdził. Nie będę płacił za coś, czego nie potrzebuję! – dodał pewnym głosem.

To niesamowite – pomyślałem. Ludzie boją się, że ukradną im rower, a zapominają o wiele groźniejszych zdarzeniach. Kiedy Klient szykował się do wyjścia zadałem mu pytanie.

Ja: Czy jeździ Pan tym pięknym rowerem po ulicy?

Klient: Oczywiście, że tak…

Ja: Mam nadzieję, że ma Pan zdolność kredytową. W razie wypadku będzie Pan mógł wziąć kredyt, żeby zwrócić 50.000 zł za rozbity samochód.

Klient: Nie rozumiem.

Ja: Wyobraźmy sobie, że któregoś dnia jadąc rowerem, nie zauważy Pan auta nadjeżdżającego drogą z pierwszeństwem przejazdu. Wyjedzie Pan mu prawie pod maskę. Wyobraźmy sobie jeszcze, że będzie Pan miał dużo szczęścia. Kierowca tego auta zdoła odbić gwałtownie kierownicą. I zamiast w Pana – uderzy w drzewo. Ponieważ ma Pan szczęście, nie będzie to samochód za dwieście tysięcy, ale lekko używane kombi właśnie za 50.000 zł. Dlatego pytam o kredyt. Chyba, że ma Pan akurat tyle na koncie.

 

Spowodowanie wypadku podczas jazdy rowerem to jeden z typowych przykładów szkody OC.

 

Problem w tym, że często o tym zapominamy. A przecież ochrona z tytułu odpowiedzialności cywilnej to nie tylko zalanie. Ilu z Was przychodzi po polisę mieszkania, ale dla banku – nie dla siebie?

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *