Wyższe kary za brak OC


Nowy rok oznacza wzrost płacy minimalnej, co powinno ucieszyć osoby najniżej zarabiające. Ta informacja może być jednak źródłem irytacji wielu kierowców, a szczególnie tych, którym zdarzają się okresy bez ważnej polisy OC na posiadane auto. Wzrost najniższych płac oznacza bowiem automatyczny wzrost kar z tytułu braku OC.

Statystyczny właściciel osobówki może zapłacić nawet 4000 zł

Płaca minimalna, ustalana przez władze centralne w postaci Rady Ministrów, od kilku lat systematycznie rośnie. 1 stycznia 2017 r. wzrośnie o 150 zł, do kwoty 2000 zł. Proporcjonalne wzrosty przełożą się zatem także na kary należne dla Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za brak ważnego OC.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ich wysokość jest zależna także od czasu, przez jaki kierowca takiej polisy nie posiadał. Właściciele samochodów osobowych za zwłokę w jej wykupieniu wynoszącą ponad 14 dni w tym roku muszą zapłacić 3700 zł. Po 1 stycznia kwota ta wzrasta o 300 zł, czyli do 4000 zł. Z kolei brak ważnego OC osobówki przez okres od 3 do 14 dni oznacza obecnie karę 1850 zł, a po nowym roku sięgnie równych 2000 zł. Najmniejsza kara z tego tytułu grozi za zwłokę w wykupieniu OC trwającą nie więcej niż 3 dni . W dniu dzisiejszym jest to 740 zł, a po zmianie osiągnie 800 zł.

Zmiany także dla ciężarówek i pozostałych pojazdów

Jeszcze większe wzrosty obejmą grzywny dotyczące samochodów ciężarowych, ciągników i autobusów. W tym przypadku kary ufg wyniosą odpowiednio: 6000 zł (wzrost o 450 zł) za przerwę w OC powyżej 14 dni, 3000 zł (wzrost o 220 zł) za okres bez ubezpieczenia od 3 do 14 dni oraz 1200 zł (wzrost o 90 zł) za brak przez okres mniejszy niż 3 dni.

Analogiczne zmiany dotkną też właścicieli pozostałych pojazdów – skuterów, motocykli i innych podlegających ubezpieczeniu OC. Będą to odpowiednio kwoty: 670 zł (więcej o 50 zł), 340 zł (więcej o 50 zł) i 130 zł (więcej o 110 zł).

Nie warto oszczędzać na braku OC

Jak się okazuje mimo grożących kar co roku nawet ponad 100 tysięcy kierowców próbuje zaoszczędzić poprzez niewykupienie ubezpieczenia OC. Jest to bardzo krótkowzroczne działania i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze bowiem jeśli spowodujemy wypadek samochodem bez ważnego OC, wtedy za wszystkie szkody, w tym za naprawę auta i ewentualny uszczerbek na zdrowiu, zapłacimy z własnej kieszeni. W takiej sytuacji czeka nas też kara za brak OC.

Aby dostać taką karę wcale jednak nie musimy spowodować wypadku. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny posiada bowiem specjalny system komputerowy, który z bazy danych wyłapuje auta bez ważnego OC. Dodać trzeba, że system jest coraz skuteczniejszy, o czym świadczy zwiększająca się z roku na rok ilość nakładanych grzywien. Oznacza to, że może nas spotkać kara nawet za auto, które nie mając ważnego OC stoi cały czas w garażu.

Automatyzm chroni kierowców, ale nie zawsze działa

Dla uspokojenia kierowców warto przypomnieć, że w Polski system ubezpieczeń komunikacyjnych OC auta działa w sposób zabezpieczający przed brakiem takiej polisy. Jeśli auto posiadamy od dłuższego czasu to polisa przedłuża się automatycznie na kolejny rok (oczywiście pod warunkiem, że jej nie wypowiedzieliśmy) i to nawet wtedy gdy nie opłaciliśmy na czas składki.

Gorzej jeśli niedawno kupiliśmy używane auto i korzystaliśmy z polisy OC poprzedniego właściciela. Wtedy automatyzm nie działa, a po dobiegnięciu okresu ubezpieczenia do końca polisa wygasa. W takich sytuacjach zapominalscy powinni mieć się na baczności. Ubezpieczenie wygaśnie z końcem okresu także wtedy, gdy mimo wezwań nie opłaciliśmy za nie składek.

Jeśli więc mamy auto, którego nie używamy i planujemy zaoszczędzić ba brak polisy OC zastanówmy się nad tym dwa razy. Ostatecznie lepiej jest zezłomować lub sprzedać taki pojazd, bo ewentualny koszt grzywny może nawet przewyższyć jego wartość.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *